Wczasy

wczasy, wakacje, urlop

Pomorze Zachodnie

03 sierpień 2012r.

Wyjątkowe znaczenie i wartość ma wybrzeże Pomorza Zachodniego. Ciągnie się ono przeszło 300 km. Posiada szereg zagospodarowanych kąpielisk z bogatymi źródłami solankowymi, posiada przede wszystkim porty, z których największy, Szczecin, przez swoje położenie należy do najbardziej naturalnych portów Bałtyku. Pomorze przy swej granicy na wyspie Uznam i przy kolanie Odry pod Cedynią wysuwa się najdalej na zachód dochodząc prawie do 14° długości geograficznej wschodniej. Dzięki posiadaniu tej rozległej linii brzeżnej Polska staje się w pełni państwem morskim, a przez analogię budowy krajobrazu Pomorza Zachodniego, Pomorza Wschodniego i Mazowieckiego powstaje na północy Polski jednolity pas krajobrazowy, tworzący razem z całym dorzeczem Odry i Wisły najbardziej zespoloną całość geograficzną i gospodarczą środkowej części Europy. Dzisiejsza rzeźba Pomorza jest dziełem zlodowacenia dyluwialnego i procesów rzeźbotwórczych, które po ustąpieniu lodowca dokonywały się i stale się dokonują. By jednak zdać sobie sprawę z właściwości podłoża, w którym procesy te się odbywają, wypada zapoznać się pobieżnie z dawniejszymi dziejami geologicznymi tego obszaru. Śladami najstarszej formacji geologicznej są liczne źródła solankowe występujące w pasie przybrzeżnym mniej więcej od Darłowa aż po świnoujście na wschód od Odry i częściowo również w głębi Pomorza (jak np. koło Białogardu) w pasie będącym przedłużeniem obszaru solankowego kujawskiego. Utwory te pochodzą z końca okresu permskiego, kiedy morze formacji cechsztyńskiej zalewało ten obszar Europy. Najliczniejsze źródła solankowe znajdują się w Kołobrzegu, Koszalinie, Kamieniu Pom. Sól kołobrzeska eksploatowana była już w X wieku i wywożona aż do wieku XVIII. Przed wojną było tu czynnych 20 źródeł o 6 % zawartości soli. Jedno ze źródeł w Kamieniu Pom. tryska z głębokości 600 m i daje na minutę 600 litrów solanki. Głębokie wiercenia na Pomorzu wykazały istnienie skał wieku jurajskiego. Oznacza to, że w jurze obszar Pomorza był przynajmniej częściowo zalany przez morze. Osadziło ono piaskowce i wapienie, występujące bliżej powierzchni tylko na wyspie Wolin, nad Dziwną, na wschód od Kamienia, nad Parsętą. Również w dolnej i górnej kredzie kraina pomorska była dnem mórz, które bądź cofały się odsłaniając ląd, bądź znów zalewały cały ten obszar, pozostawiając różnej grubości osady morskie w postaci wapieni, margli i wapnistych piaskowców. Wapienie kredowe tworzą piękne, białe ściany wyspy Rugii, pojawiają się też na wyspie Wolin, na pd. od Szczecina, w Świdwinie i koło Kamienia Pom., gdzie w miejscowości Czarnogłowy eksploatuje się je na użytek pieców hutniczych w Glinkach. Utwory mórz trzeciorzędowych mają większe rozprzestrzenienie. Pozostawiły warstwy czarnych iłów z wkładami wapieni, dalej piaskowce i wapienie (eocen), piaski żółtawo-zielone glaukonitowe z wkładkami bursztynu (oligocen), który eksploatowało się dawniej na wyspach Uznam i Wolin. Na tym leżą iły nadające się doskonale do wyrobów ceramicznych. Wszystkie wyżej wymienione skały powstały na dnie mórz. Dopiero pojawiające się na tych utworach piaski i gliny z wkładkami węgla brunatnego powstały już w okresie, kiedy ląd się uniósł i morze się cofnęło, pozostawiając jedynie szereg jezior, które ułatwiały proces zatorfienia i zwęglenia zespołów roślinnych. Formacja ta, powstała w miocenie, nosi nazwę burowęglowej. Węgiel brunatny występuje w grubości warstw do 2,5 m na linii Koszalin—Sławno, dalej koło Słupska, gdzie grubość pokładu dochodzi do 5—6 m, i nad Odrą, koło Szczecina. Z kolei w dolnym i środkowym pliocenie, w ostatniej epoce trzeciorzędu, południowa część Pomorza była zalana wodami olbrzymiego jeziorzyska, które pozostawiło osady w formie tzw. pstrych iłów poznańskich barwy wiśniowej, zielonej, szarej itp. W górnym pliocenie jezioro to wysycha. Rzeki plioceńskie Pomorza uchodziły wtedy prawdopodobnie do owego jeziora. Dawny przed-lodowcowy ląd jest wszędzie niemal pokryty grubą powłoką utworów lodowcowych. Wyłania się na powierzchnię tylko wyjątkowo, i to przeważnie jako tzw. "kry", bloki dochodzące nieraz do olbrzymich rozmiarów. Oderwane w wieku dyluwialnym przez lodowiec od swego naturalnego podłoża, zostały przesunięte na inne miejsce i złożone pośród utworów dyluwialnych . Pewne wyobrażenie o ukształtowaniu powierzchni lądu pomorskiego przed nadejściem lodowca dyluwialnego daje mapka uzyskana na podstawie przekrojów głębokich wierceń, ilustrująca, jak wyglądałaby powierzchnia Pomorza, gdyby zdjąć z niej płaszcz osadów lodowcowych. Z mapki tej widać, że całe pobrzeże pomorskie i znaczne obszary nad Notecią znajdują się poniżej poziomu morza. Najbardziej jednak uderza głęboka depresja w ujściowym odcinku Odry, przekraczająca 150 m niżej poziomu morza. Głębokość jej wskazuje, że jest to depresja chyba pochodzenia tektonicznego. Czy była ona tak głęboką w chwili wkroczenia lodowca, czy też zapadała się jeszcze i — być może — zapada w dalszym ciągu, trudno w tej chwili na pewno stwierdzić. Zabagnienie okolicy ujścia Odry, Zalew Szczeciński, wzmożona akumulacja wskazywałyby raczej na to ostatnie. Najwyższe wzniesienie "poddyluwialnego" Pomorza występuje między Tucholą a Chojnicami. Oczywiście mapka mówi nam o tym, jak wygląda dziś powierzchnia poddyluwialna Pomorza. Zarówno w epoce lodowej jak i polodowcowej cały obszar ulegał wielokrotnym ruchom pionowym, poza tym i lodowiec zmodyfikował tu i ówdzie, może nawet znacznie, podłoże, po którym się przesuwał. Mapka zatem ma znaczenie tylko orientacyjne.

ocena 4,8/5 (na podstawie 4 ocen)

Tanie i komfortowe kwatery - setki ofert.
wczasy, Pomorze, wybrzeże