Wczasy

wczasy, wakacje, urlop

 

Jan Grasiński

02 sierpień 2012r.

Ksiądz Jan Kazimierz Grasiński doktor św. teologii, kanonik warszawski, pielban wejherowski, protonotariusz apostolski i sekretarz królewski pozwał właścicieli wsi Bolszewa o utrzymywanie predykanta i budowę tam zboru mimo sejmowych zakazów wznoszenia świątyń protestanckich. Woźny Michał Durowski doręczył pozew o szóstej godzinie rano 5 maja 1680 r. Jan Muller po przeczytaniu pozwu zapowiedział, że odda go właścicielom wsi. Wymieniony woźny wędrował jeszcze parę razy z pozwami najpierw do Ludwika Schachmana do Bolszewa, następnie do Rybna do trzech braci gospodarujących razem Abrahama, Jana i Wojciecha Rybińskich oraz do Ernesta Rybińskiego tamże. Początkowo sprawa miała charakter normalny. Woźny nosił pozwy, wszyscy je przyjmowali, następnie stawali przed sądem puckim lub wejherowskim ławniczym i... w miarę możliwości przewlekali egzekucję wyroku. Nic nie zapowiadało niezwykłego dalszego ciągu.


Pomorze XVIII w.

02 sierpień 2012r.

W latach 1709—1711 zdziesiątkował ludność pomór, a zaraza zawleczona przez wojsko uczyniła wielkie szkody w bydle. Były to też lata nieurodzajne, bo tak mokre, że nie można było sprzątnąć zboza, porosło w snopach. Szerzył się na domiar głód, ludzie jeszcze bardziej stali się podatni na choroby. Klęski elementarne splatały się z przemarszami oddziałów saskich i polskich. Pierwsze i drugie nakładały kontrybucje. Wydaje się nawet, że właśnie polskie były jeszcze bardziej nieprzejednane i nawet okrutne, gdyż do tych oddziałów przystawali przedstawiciele samej szlachty, pół żołnierze,